Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą astor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą astor. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 lutego 2014

Klasyczna czerwień, czyli kolejne podejście do Quick'n Go!


Pod koniec listopada 2012 kupiłam lakier Astor w kolorze miętowym (Link), okazał się kompletną klapą. Więc kupiłam i kolor czerwony potem 240 z serii Quick'n Go! Aby sprawdzić jak ten się sprawdzi i w sumie dobre miałam przeczucia. Lakier leżał ponad rok i w sumie ostatnio mi się o nim przypomniało. 
A więc: lakier jest dużo lepszy od swojego brata w miętowym kolorze.
Czerwony kolor jest tak mocny i tak cudowny, że nie było by błędem nazwać go klasyczną piękną i elegancką czerwienią. Pędzelek ma ajny kształt i faktycznie w mgnieniu oka przykrywamy lakierem całą płytkę, konsystencja lakieru jest fajna, sprawia, że nie nakładamy go ani za dużo, ani za mało (w miętowym lakierze było to tragiczne). Lakier szybko wysycha, więc od razu nakładamy drugą warstwę i w sumie gotowe. Lakier przepięknie się błyszczy i wygląda wytwornie, pewno na długich równych paznokciach wyglądał by oszałamiająco, na moich niestety wygląda tak o :) (Ale ciągle pracuje nad ich wyglądem, więc muszę być cierpliwa.). Trwałość tego lakieru jest też dużo lepsza niż miętowego, bo wytrzymał ze mna trzy dni i lekko się starły końcówki. 
Z tego lakieru jestem na prawdę zadowolona, jest jednym z moich lakierów awaryjnych, dobrze kryje, szybko wysycha, kolor klasyczny - ideał.







piątek, 11 stycznia 2013

Delikatna piękność od Astor



Hello ;)
W święta pod choinką znalazłam zestaw od Astor - dwa lakiery i tusz to rzęs. Dziś przedstawiam wam przepiękny jasno różowy lakier idealny do Frencha (którego ja nie robię, bo nie umiem ;P).
Kolor jest naprawdę delikatny, bardzo ładnie podkreśla paznokcie, które stają się eleganckie. 
933 perfect rose - dobre określenie koloru :) idealnie nadaje się dla kobiet, które nie mogą na codzień malować paznokci na odważne lub widoczne kolory, a to wspaniała alternatywa dla bezbarwnego lakieru i wcale nie trzeba malować białych pasków, aby paznokcie wyglądały ładnie. Wystarczy mieć je czyściutkie i zabielone białą kredką.





Lakier ma konsystencję idealną, rzadką ale nie lejąca się, jest półtransparentny i szybko wysycha. Pędzelek też ma bardzo wygodny, nie za szeroki, ale też nie za wąski, złoty środek :)
Cenowo jak wychodzi? ciężko mi powiedzieć, ale ze źródeł internetowych wiem, że jego cena waha się od 15 do 25zł. Myślę, że warto za niego dać te 2 dyszki, w rossmanie często bywa w promocji :)

Na moich paznokciach lakiery utrzymują się średnio 2-3 dni (przez rozdwajającą się płytkę), a ten 4 dni! :D bez odprysków, ciągle był błyszczący i lekko różowy. Dla mnie neutralny ideał, lepszy niż niejeden nudziak. (i dużo lepszy nić astorowe quick 'n go)



piątek, 23 listopada 2012

Quick'n [not] Go! :(

Witajcie w kolorowym tygodniu :) Rossmann daje -40% na kosmetyki kolorowe. Tak tak :P to już wiecie wszyscy bo blogerki nudziły tym samym postem :P Ja z samego rana w czwartek jako, że miałam trochę czasu to podjechałam zaraz po otwarciu aby zobaczyć co ciekawego jest w ofercie. Głównie chciałam jak najtańszy podkład, bo moje są już za ciemne i potrzeba mi było jasnego jakiego kolwiek żeby rozjasnić te moje stare, bo w końcu trzeba je zużyć. 
Kupiłam podkład z lovely, przy okazji dokupiłam lakier z wibo i róż, pomadke z Mayballine, pomadke Nivea, święczkę zapoachową i olejek zapachowy do pomieszczeń. 
No i ten lakier:
ASTOR 361 Quick'n go!

Miętowy śliczny lakier, mam cały zbiór lakierów miętowych, ale z Astor nie mam w żadnym kolorze.
Dobrze, że wydalam na niego grosze.
Kolor? taki... nijaki... niby mięta... ale bez szału, nie chwyta za serce tak jak np inglot 969.
Konsystencja: dość gęsta, ciężko się maluje i zostają ślady pędzelka, ale cienką warstwę spokojnie da rade położyć.
Pędzelek: piszą że 1 sek i już pomalowane.... no tak :P ale na trzy razy albo więcej żeby zakryć smugi.
Wysychanie: faktycznie jedna warstwa dość cienka wysycha w około 45 sekund i to tak, że można już używać łapek... ale do max 2 warstwy.
No właśnie... warstwy... ja mam na zdjęciu w sumie 4... i nadal są prześwity. Ja nie wiem czy to ten odcień, czy ja źle maluje? No beznadzieja...no nie wierze, że wysychanie jest naprawdę fajne, tylko nie w momencie nakładania 4 i 5 warstwy. Nie da się wyjść po pomalowaniu jednej warstwy.  Quick'n NOT go, chyba:/
No i żeby było mało... trwałość... ja mam kiepskie paznokcie, ale ostatnimi czasy dzięki nowej odzywce naprawdę są lepsze i lakier z nich nie "ucieka". Ale pomalowałam wczoraj jedną warstwę lakieru, dziś koło 10 skończyłam malować kolejne trzy... i już mam odprysk na kciuku i lekko powycierane końcówki.
Zawiodłam się na tym lakierze, ale nie będę rezygnować i korzystając z promocji w poniedziałek kupie kolejny z tej serii... jeśli będzie jakiś fajniejszy kolor od szaroburej miętki.