Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makijaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makijaż. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 stycznia 2014

Celia pomadka ochronna - ideał na zimowe dni



Witam was po bardzo długiej przerwie, właśnie siedzę pod dziekanatem i czekam, aż będę mogła oddać dokumenty do obrony pracy inżynierskiej. Przez te ostatnie 2,5 miesiąca dzielnie zmagałam się z pracą, która okazała się bardzo pracochłonna, a miała być taka prosta i przyjemna :/

Chciałam się podzielić moimi odczuciami na temat mojego ulubieńca zimowo - jesiennego.
Celia - pomadka Care w kolorze nr 5.
Pomadka jest w kartonowym opakowaniu, sama pomadka ma ładne złote opakowanie, nie jest wysokiej jakości, ale się jeszcze nie rozpadło. 
Pomadki używałam prawie codziennie od początku listopada, zużycia nie widać :) Jest bardzo wydajna. 
Idealny produkt na chłodne i mroźne dni, nawilża usta, nie pozwala im spierzchnąć. Wygląda trochę na ustach jak błyszczyk, ma cudowny transparentny koralowy kolorek. Podkreśla codzienny makijaż i nadaje się do każdej kolorystyki makijażu. Ma przyjemny zapach i smak, który nie jest denerwujący. Ja widzę same plusy i to za taką niską cenę - bo zapłaciłam za nią między 10 a 12 zł, już dokładnie nie pamiętam.
Bardzo wam polecam ;) 



















Mam nadzieję, że nie długo będę mogła mieć obronę i wreszcie zacznę pisać więcej na blogu, bo tęsknie za tym strasznie :)
Pozdrawiam ;)

sobota, 21 września 2013

Moja wymarzona paleta INGLOT freedom na 40 kwadratowych cieni :))


Marzyłam o jednej dużej praktyczniej palecie. Najwygodniejsza jest kasetka na kwadraty, bo mieszczą się tam i koła, zarówno Inglota, jak i Kobo i innych marek. Ta paletka jest olbrzymia :) W końcu mieści 40 cieni. Najfajniejsze jest to zamknięcie paletki, na cztery magnesiki, górna część paletki się łatwo ściąga, ale samo się nie otworzy. Magnesem z rogu górnej części można też łatwo wyciągnąć cień :)

Co do samego kupowania paletka kosztowała koło 62zł (nie pamiętam bo kupiłam też cienie tego dnia i jeszcze mnóstwo innych zakupów robiłam). Te paletki można dostać tylko w sklepach INGLOT, najlepiej podzwonić do każdego. W Galerii Mokotów panie były bardzo miłe i odłożyły mi paletkę na cztery dni :)



108 - perłowy jasny złoty cień, cudowny!! nie wyobrażam sobie bez niego codziennego makijażu.
409 - brązowy perowy, błyszczący na złoto przez co nie jest bardzo ciemny i idealnie nadaje się do załamania powieki
428 - a ten szafirowy perłowy cień kupiłam do szafirowej sukni, byłam w tym roku na dwóch weselach, na pierwszym byłam malowana, a na drugim musiałam sama wykonać sobie makijaż :) Mam bzika na punkcie dopasowania koloru makijażu do ubrania, stąd ten szafir :)

Kwadraty kupiłam po 13zł (pierwsze dwa - w Galerii Mokotów w Warszawie, a szafir w Jankach na wyspie za 12zł!)




106R - trójka matowych cielistych cieni w bardzo zbliżonych kolorkach, kupione ostanio za 16zł. Cienie idealnie nadają się na łuk brwiowy lub jako baza pod brązowy cień w codziennym makijażu.
Bardzo mi się podobają, najczęściej używam trzech kolorów razem, nabieram pędzelkiem wszystkie trzy :)


Wszystkie trzy okrągłe cienie kupiłam lata temu na studniówkę bo miałam piękną balową suknie w takich kolorach ;) Wytrzymały koło 12h w tym wściekanie się i tańce :D Nic ich nie ruszyło nad ranem po imprezie.
436 Perl - Jasny niebieski, niby to ma być perła, ale ma tylko bardzo bardzo drobniutkie drobinki brokatu. Na oczach wygląda jak mat.
438 Matrix - turkus :)
70 AMC - ciemny niebieski z większymi drobinkami brokatu
Wtedy kupowałam je w małej paletce na trzy cienie. To był najlepszy zakup cieni :) 


Te trzy cienie to takie z mojej zbiorczej metalowej paletki (powyjmowane z pojedyńczych opakowań - dlatego takie zmaltretowane:P) Po lewej widać kawałek cienia z Catrice, który już wam pokazywalam. A te dwa to cienie z paletki Oriflame Jazz Fusion (miała 4 kolorki, ale nie wiem co się stało z dwoma pozostałymi).
 
(źródło: www.poradnikzdrowie.pl)


Zdjęcie szafirowej kiecki (2013)  i sukni ze studniówki (2009)


Przepraszam za jakość zdjęć, ale nie chciałam cenzurować twarzy :P wolałam się "wyciąć".

Zastanawiam się nad serią postów z kolekcją kosmetyków, co wy na to? Z takimi mini recenzjami np. podkładów, pudrów, lakierów - to może bez recenzji :P, pomadek, błyszczyków, cieni... ?

środa, 27 lutego 2013

Zapowiedź cyklu WIBO Gel Like :) I moja niebieska kreska na powiekach.



Dziś poszła już notka z Essiakiem i jako że w poniedziałek dokupiłam resztę lakierów z serii Gel Like to postanowiłam, że zapowiem i się pochwale :P
Co drugi dzień, będę pokazywać wam kolejny lakier z tej blogerskiej serii :)
(Pewno pierwsza notka będzie w piątek / sobotę)
Wiem, że możecie twierdzić, że dwa dni to za mało na test lakieru, ale mi wystarczy - moje pazury są po kuracji i końcówki ciągle są rozdwojone, więc żaden lakier nie wytrzymuje u mnie więcej niż 2-3 dni (oprócz China Glaze).

Przy okazji pokazuję wam dziś kreskę :) Kredką z Oriflame w kolorze niebieskim zrobiłam krechę i na to położyłam płaskim pędzelkiem trzy niebieskie cienie i lekko roztarłam granice :) Cienie są z paletek Sleek, tylko nie mam zielonego pojęcia jakich :P Bo wszystkie mam przeniesione do Glamboxów.



Miłego dnia :)

środa, 30 stycznia 2013

Niebieski makijaż ? :)


 Hej :) dziś mój szybki granatowy makijaż :) 
Moja powieka jest ukryta zazwyczaj, co się z tym łączy? maluje się tak na codzień, praca nie wymaga ode mnie delikatnego neutralnego makijażu, więc korzystam z życia i moich zapasów cieni :) 

Po zrobieniu zdjęć zauważylam, że lewe oko ma za dużo bieli w okolicy kącika oka xD  wybaczcie :) 
Ale nie miałam czasu na kolejną partię fotek :( 

Kosmetyki, których uzyłam do wykonania makijażu:
Podkład - mus z Essence Soft Touch Mousse Make-up  odcień Sand
korektor - drugi i trzeci od lewej z paletki w7 
Puder sypki Inglot kolor 04
Zestaw do brwi NYC
Bronzer Terracota z Oriflame
Róż - Lovely, sunny blusher z puszkiem kolor Cinamon lady
Baza pod cienie - biały kolor (moon shine) z paletki Sleek iDivine Prime Palette 
Cienie (kupione sto lat temu :P):
Inglot ciemny Niebieski ze srebrnymi drobinkami - 70
Inglot jasniejszy niebieski 436
Ciemny granat midnight garden z paletki Sleek Monaco.
Tusz Oriflame- very me, fat lash mascara
Revlon Grow Luscious Wodoodporny Tusz do Rzęs





Jakoś trupio te fotki wyszły :(  Światło było dobre... więc nie wiem w czym problem.

wtorek, 24 lipca 2012

Miętowo - turkusowo - imprezowo :)

Pierwszy makijaż na blogu :) To lekko turkusowy miętowy makijaż , który w sobotę miałam na grillu ;) Wszystkim sie podobał, rzęsy teoretycznie wymagają więcej tuszu, ale niestety okropnie wyglają bardziej wytuszowane, a i tak sie nie kręcą, więc nie ma sensu zalepiać je dużą ilością tuszu.

Czego użyłam do makijażu:
Baza pod podkład Sephora wygładzająca- przezroczysta
Podkład Kobo professional Smoothing make up odcień 503
Puder kobo professional Mineral loose powder - odcień 202
Korektory z zestawu Kobo professional magic corrector mix
Bronzer Essence new league
Róż orfilame Beauty - jaskrawy róż - pink
Czarna kredka Oriflame Beauty- Khol 
Tusz Eveline Extension Volume 
Turkusowa kredka Oriflame Beauty Blue Lagoon Turquoise island- jako baza pod cienie
Cienie z paletek Sleek (Monaco - miętowy jasny cień, The original - ciemny turkus perłowy ACID - biały, Bad Girl - jasny perłowy)





Do makijażu miałam paznokcie w podobnym odcieniu, na zdjęciach średnio widać podobieństwo :P ale serio były zbliżone.
Do malowania pazurków użyłam:
Baza - Nail Tek Foundation II
Inglot 969
kropeczki zrobione: biały - Sally Hansen Hard as Nails Xtreme Wear kolor: 02White on
ciemna zieleń- Orly Lucky duck
pistacja (średnio ją tu widać): Eveline pachnący lakier kolor 706
Nawierzchniowy:Sally Hansen Insta Dri