Obserwatorzy

piątek, 3 maja 2013

Miłosna kapiel z Bielendą


Witam was bardzo bardzo serdecznie :) Dziś pogoda nie sprzyja majówkowym wypadom, ale i tak dziś pewno zrobimy grilla ;)
Wczoraj po ciężkich trzech dniach miałam ochotę na kąpiel. Długą odprężającą, po stresie życia :)
Do kąpieli użyłam olejku, który zakupił dla mnie mój ukochany.
Bielenda Olejek do kąpieli - Afrodyzjak Johimbina - piżmo & jaśmin.
Olejek kosztował koło 12-15 zł za buteleczkę 400 ml :) Koloru jest ciemno różowego, a zapach ma niebiański. Intensywny zapach składników olejku. Konsystencja jest oleista, ale trochę jak żel pod prysznic.
Olejek wlałam pod strumień wody i czekałam aż gorąca woda naleci do wanny, a  olejek się rozleje po całej wannie. W łazience unosi się wspaniały seksowny zapach ;) Tak, bo to przecież afrodyzjak, nie ? :) Olejek cudownie zmiękcza skórę, wygładza i czuję, że jestem napełniona energią.
Bardzo lubię ten olejek, przecudownie umila mi kąpiele, szkoda tylko, że się nie pieni.





Używałyście któregoś olejku z Bielendy? Jest kilka zapachów :)

5 komentarzy:

  1. Używałam afrykańskiego :) kojarzył mi się z kadzidełkami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię olejków do kąpieli, wolę pianę;)D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja miałam zieloną wersję i byłam zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nominowałam Cię do zabawy, zapraszam :)
    http://whoohookam.blogspot.com/2013/05/pytania-i-odpowiedzi-sounds-like-fun.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, za każdy komentarz :)
Proszę tylko podpisuj się, niemiło jest odpisywać do Anonima :]

Klara